Via Frassati

Ważne miejsca związane z Pier Giorgio Frassatim

1

Turyn

Tu się urodził, wychował, uczył, studiował, działał społecznie na ulicach tego miasta... tu też spoczywają jego relikwie. Odkryj z nami wszystkie miejsca, do których w Turynie warto dotrzeć, by lepiej zrozumieć życie Pier Giorgia.

2

Katedra Metropolitalna Św. Jana Chrzciciela w Turynie (wł. Duomo di Torino) 

Słynna przede wszystkim ze względu na Całun Turyński, który jest w niej przechowywany i wystawiany na widok publiczny raz na pół wieku. Mało kto jednak wie, że tuż obok znajduje jedyna relikwia pierwszego stopnia Frassatiego. Jeśli będziecie w tym miejscu, przyjrzyjcie się uważnie witrażowi. To dzieło mamy błogosławionego, a za kolorowymi kwiatami widać trumnę, w której znajduje się ciało Pier Giorgia.

Dodajmy, że gdy trumna była otwierana w trakcie procesu beatyfikacyjnego, okazało się, że ciało błogosławionego nie uległo rozkładowi!

3

Kościół św. Dominika

Pier Giorgio poważnie rozważał ścieżkę kapłaństwa, ostatecznie jednak wybrał głoszenie ewangelii jako świecki, by być bliżej ludzi. Duchowo wzrastał do tego zadania jako tercjarz dominikański.

oo. Dominikanie niestety nie działają obecnie w tym miejscu, pozostały jednak ich ślady w kościele przy ul. Św. Dominika. Frassati bywał w nim częstym gościem, co przypomina również jego obraz (ocenzurowany - każdy przyjaciel Frassatiego wie bowiem, że na tym zdjęciu Pier Giorgio powinien być przedstawiony tradycyjnie, czyli z fajką).

4

Cottolengo

„Pan Jezus przychodzi do mnie codziennie w Komunii świętej, a ja odwzajemniam Mu się jak mogę, choć nieudolnie, odwiedzając biedaków” mawiał Frassati. Jednym z miejsc, w których realizował to zadanie był przytułek zwany "Małym Domkiem Opatrzności", który został założony przez św. Józefa Benedykta Cottolengo.

Miejsce to w chwili obecnej obejmuje prawie 10 ha i pomaga ubogim, chorym i niepełnosprawnym na wiele sposób - jako jadłodajnia, schronienie, szpital, szkoła, miejsce aktywizujące i przywracające nadzieję tym, którzy są w największej potrzebie.

5

Hołd ojca oddany synowi

Relacje Pier Giorgia z Alfredo Frassatim, senatorem, założycielem dziennika „La Stampa”, a do tego agnostykiem, były trudne od samego początku. Trudno było mu bowiem sprostać oczekiwaniom ojca. Ich wizje świata mocno się od siebie różniły. Alfredo Frassati był przekonany, że jego syn generalnie trwoni swój czas. Czym Pier Giorgio zajmował się w "wolnych chwilach" nie wiedział, i nie bardzo go to też interesowało. Gdy po nagłej i niespodziewanej śmierci syna odkrył, kim on tak na prawdę był, chciał się zrehabilitować i ufundował tą część Cottolengo. W ten sposób niejako podjął się kontynuacji misji Pier Giorgia w miejscu, które ten tak bardzo ukochał i któremu poświęcił dużą część swojego krótkiego życia.

6

Kościół im. bł. Pier Giorgia Frassatiego

Mario Ghemlera mówił o Frassatim:

„Lubił chodzić do Cottolengo – domu dla niepełnosprawnych. Przechodził między oddziałami z czujnym i pewnym miłosierdziem, pocieszając biedaków i zatrzymując się, aby porozmawiać z nimi, jakby byli naprawdę jego braćmi, bo tak ich nazywał, przynosząc pieniądze, słodycze i odzież, nie zapominając – pomimo uprzedzeń i możliwości zarażenia się – pocałować ich jak najbardziej serdecznego przyjaciela”.

W tym kontekście niesamowicie symbolicznym jest niedawne nazwanie jego imieniem małego kościółka położonego w części Cottolengo, która dedykowana jest osobom starszym i niepełnosprawnym. Osoby te nie mają możliwości przemieszczać się bardziej po terenie Instytutu, dlatego ważne jest, że mają swój niezależny Kościółek, w którym mogą spotkać się z Chrystusem. Piękną kontynuacją dzieła Frassatiego jest to, że nawet po śmierci może w tym miejscu dalej towarzyszyć tym, których za życia traktował jak najbliższych przyjaciół.

7

Pollone

Przenosimy się na północ Włoch pod same Alpy. Tutaj, w małej miejscowości Pollone, znajduje się willa zbudowana przez Francesco Ametis, dziadka Pier Giorgia ze strony matki. Dziś o posiadłość troszczą się Państwo Gawrońscy - dzieci ukochanej siostry Frassatiego, Luciany. Oboje spędzili tutaj wiele czasu, zwłaszcza w wakacje, kiedy przyjeżdżali odwiedzić rodzinę i spędzić aktywnie czas zdobywając górskie szczyty.

8

Dom, w którym czas się zatrzymał

To niezwykłe miejsce, w którym zdaje się, że czas się zatrzymał. Wchodząc po schodach na górę mamy pewność, że Pier Giorgio wchodził i zbiegał z nich wielokrotnie za życia... widzimy wszystko, czym się otaczał i co go ukształtowało. Nie jest to jednak typowe muzeum. Państwo Gawrońscy korzystają z tego domu bardzo często, dzielą się jednak tą przestrzenią z pielgrzymami, którzy podążając śladem Pier Giorgia, docierają do tego miejsca.

Na drugim zdjęciu widzimy widok z pokoju, w którym Pier Giorgio spał, gdy przyjeżdżał w odwiedziny do domu dziadków. Widać z niego Monte Mucrone, szczyt niejednokrotnie zdobywany przez Frassatiego. Pokój jest zachowany w niezmienionym stanie. W domu znajdziemy też zgromadzone różne rzeczy, które należały do Pier Giorgia. W drugim pokoju zaś znajdują się wszystkie jego rzeczy i meble przeniesione z Turynu (mieszkania Frassatich nie udało się już utrzymać).

Na trzecim zdjęciu widzimy osobę, która szczególnie troszczy się o te miejsce, o wszystkie pamiątki Frassatiego, a także o jego obecnych przyjaciół, którzy podążają za swoim patronem "ku Górze" - to Pani Wanda Gawrońska, siostrzenica Pier Giorgia.

9

Cmentarz w Pollone

Frassati mówił: „Dzień mojej śmierci będzie najpiękniejszym dniem mojego życia”. Przyszedł on niespodziewanie, dwa dni po śmierci babci. Rodzina skoncentrowana na Lindi Ametis nie zauważyła, że osłabienie Pier Giorgia to nie chwilowa niedyspozycja, ale początek końca. Ciało właśnie zaczęło walkę z chorobą Heinego-Medina, którą Frassati musiał zarazić się od swoich ubogich przyjaciół.

Po śmierci ciało zostało złożone na cmentarzu w grobowcu rodzinnym w Pollone. Po procesie beatyfikacyjnym ciało Pier Giorgia przeniesiono do Turynu. Dziś jego miejsce zajął grób ukochanej siostry, która żyła bardzo długo - jak sama mówiła, za siebie i brata.

Tak, jak śmierć jest początkiem nowego życia, tak cmentarz w Pollone, jest początkiem szlaku Pier Giorgia, którym można dojść aż na sam szczyt Monte Mucrone.

10

Szlakiem "ku Górze"

Poggio Frassati, to wzniesienie pod Monte Mucrone dedykowane pamięci Pier Giorgia, który często przemierzał tą drogę. Wejście na Poggio Frassati z Pollone (które znajduje się na wysokości 630 m n.p.m.) zajmuje ok. 4 godzin. Wyprawę warto więc rozpocząć bardzo wcześnie rano, również dlatego, że szczyty Mucrone w ciągu dnia często spowite są chmurami.

11

Poggio Frassati

Na szlaku mijamy zapisane po włosku zdania, które Frassati zostawił nam za życia, jako drogowskazy w naszej własnej drodze "ku Górze". Na szczycie zaś (1946 m n.p.m) znajduje się kamienny ołtarz, który pozwala na odprawienie Mszy Świętej w tym niesamowitym miejscu, tuż pod szczytem Monte Mucrone, z widokiem na cały region Biella (o ile nie zasłonią go wspomniane chmury).

Frassati wychodząc w góry zawsze troszczył się o to, by wyprawa nie była nigdy przeszkodą w spotkaniu z Chrystusem Eucharystycznym. Starał się więc zawsze o to, by zarówno on, jak i inni towarzysze podróży mieli możliwość uczestniczyć we Mszy Świętej przed wyruszeniem na trasę, bądź też zapraszał w drogę zaprzyjaźnionych księży, by była możliwość odprawienia Mszy Świętej na szlaku. Ołtarz w tym miejscu jest zatem pięknym wyrazem tej samej troski, która wypełniała serce Pier Giorgia.

12

Droga z Oropy

Trasa, którą wchodzimy na Poggio Frassati prowadzi dalej, albo w górę na Monte Mucrone, albo w dół, do Sanktuarium w Oropie (położonej 1159 m n.p.m.). Frassati przemierzał tę trasę nie tylko w celach rekreacyjnych - bardzo często obierał właśnie ten drugi kierunek, by odwiedzać regularnie ukochaną "Czarną Madonnę".

Do Sanktuarium można też łatwo dostać się samochodem po krętych i malowniczych górskich drogach. Wejście stąd na Poggio Frassati zajmuje już tylko ok. 2 godz. i 30 min. Co ciekawe, szlak, który prowadzi tam z Oropy, to szlak Jana Pawła II, w związku z czym tym razem w drodze będą towarzyszyć nam sentencje wypowiedziane przez papieża Polaka.

13

Sanktuarium Matki Bożej Królowej Gór

Przepięknie położone sanktuarium, w samym sercu gór, miało specjalne miejsce w sercu Frassatiego. Odwiedzał je zawsze, gdy przyjeżdżał do Pollone, a Czarnej Madonnie, której jest poświęcone to miejsce, często przynosił również własnoręcznie zerwane z ogrodu rodzinnego kwiaty.

Dla Włochów, a zwłaszcza dla mieszkańców regionu Biella, pielgrzymki do tego miejsca są bardzo ważne. Na 15-stego sierpnia przybywają tu tłumy, tak samo jak do naszej Matki Boskiej Częstochowskiej. Szczególnym darem dla tego miejsca jest polska pieśń "Czarna Madonno", która za sprawą Jana Pawła II została przetłumaczona m.in. na język włoski i przez mieszkańców tego regionu jest doskonale znana.

W Sanktuarium znajduje się też muzeum szopek bożonarodzeniowych z całego świata, a także wyjątkowa wystawa trójwymiarowej ilustracji wydarzeń z życia Jezusa Chrystusa.

14

Lago del Mucrone

Jednym z wyższych szczytów okalających Sanktuarium jest wspomniane już Monte Mucrone. Na szczyt trzeba dostać się pieszo, ale większą część drogi można przebyć też korzystając z kolejki górskiej, która zabiera pasażerów z Sanktuarium w Oropie aż do Schroniska przy Lago del Mucrone, jeziora górskiego, które znajduje się na wysokości 1894 m n.p.m. Stąd do samego szczytu jest już stosunkowo niedaleko.

15

Monte Mucrone

Piękny szczyt położony na wysokości 2335 m n.p.m., okno na Alpy Zachodnie, które widać stąd przy dobrej pogodzie. Często schowany w chmurach, dlatego by docenić w pełni krajobraz, trzeba wyjść na szlak jak najwcześniej. Łagodniejsze podejście znajduje się po stronie Lagro del Mucrone. Szczyt można jednak zdobyć również od strony Poggio Frassati, tam jednak podejście jest dużo bardziej strome. Szczyt najlepiej wówczas zdobywać na via ferrata wyposażonym w sprzęt wspinaczkowy.

Podziwiając ze szczytu widoki, nie da się nie myśleć o słowach Pier Giorgia: „Pragnąłbym, o ile mi moje studia pozwolą na to, spędzać całe dni w górach, podziwiając w ich czystym powietrzu wielkość Stwórcy”.

16

Rifugio P. Frassati

Mówiąc o górach, nie da się nie wspomnieć o schronisku imienia Pier Giorgia, które położone jest na wysokości 2542 m n.p.m., w Alpach niedaleko doliny Aosty. Miejsce wyjątkowe, bo zbudowane z tego, co wolontariuszom udało się przynieść do jego budowy na własnych plecach. Doskonały punkt startowy na górskie wyprawy dla wszystkich współczesnych naśladowców Pier Giorgia Frassatiego.

Miejsca związane z Pier Giorgiem zapadają w mocno w pamięć i serce, dlatego lubimy tam wracać. Niektórzy członkowie Stowarzyszenia odwiedzili je już kilkukrotnie. Jeśli chciałbyś/chciałabyś się kiedyś z nami w te miejsca wybrać śledź naszą  stronę  i profil na FB. Mamy nadzieję, że kiedyś będziemy mogli przejść wspólnie Via Pier Giorgio Frassati.

Verso l'alto!

Zdjęcia pochodzą z podróży śladami Pier Gioria Frassatiego członków i przyjaciół Stowarzyszenia Accademia Frassati (sierpień 2019 roku)